Z wizytą w Biskupinie – cykl #5haseł

utworzone przez | Wrz 26, 2019 | Z wojaży | 0 komentarzy

}
Czas czytania: 2 minut(y)
Prezent - jazda po torze - Devil-Cars
jazda samochodem wyścigowym po torze prezent Devil Cars

#5haseł to cykl wpisów graficznych, w których w telegraficznym skrócie, przy pomocy listy składającej się z 5 punktów, chciałabym Wam opisać miejsca, które mnie  urzekły. Dziś będziecie ze mną z wizytą w Biskupinie.

 

 1. Stanowisko archeologiczne w Biskupinie to miejsce warte odwiedzenia z całą rodziną nie tylko ze względu na jego historię, ale także ze względu na jego walory edukacyjne (szczególnie ciekawym dla dzieci jest lepienie z gliny).

2. Pomimo ogromu zwiedzających (w szczególności podczas Festynu Archeologicznego) miejsce nie jest napchane stoiskami z neonowymi tandetnymi pamiątkami, tylko jest spójne wizualnie. Na straganach można kupić tradycyjne wyroby takie jak gliniane dzbanki czy ręcznie tkane tkaniny. Wiadomo, zabawki dla naszych szkrabów też muszą być, ale nadal związane są one z tematyką tego miejsca. Nawet sprzedawcy są ubrani zgodnie z dawną epoką.

3. Na straganach można spróbować pysznych podpłomyków lepionych z mąki, wypiekanych najczęściej na kawałku blachy, mówię wam – pycha:)

4. Do grodu kursuje wąskotorowa Żnińska Kolej Powiatowa (zobaczcie na zdjęciu poniżej).

5. Obrazek wklejony w tle tytułu posta użyłam przewrotnie. Absolutnie, nie uważam, że Biskupin to bagno. Powyższe zdjęcie przedstawia tabliczkę informującą, gdzie w pobliżu grodu znajdują się mokradłalaughing.

Wieża strażnicza nad bramą wjazdową w Biskupinie

Wieża strażnicza nad bramą wjazdową

Kolej wąskotorowa przed wejściem do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie

Kolej wąskotorowa przed wejściem do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie

Powyższe zdjęcie przedstawia widok torów w stronę Żnina.

Skład Żnińskiej Kolei Wąskotorowej w Biskupinie

Skład Żnińskiej Kolei Wąskotorowej, czekający na odjazd z przystanku umieszczonego przed wejściem do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie

 Kto był w Biskupinie łapka do góry!
A kto jadł podpłomyka z powidłami śliwkowymi dwie łapki w górę:)
Zapraszam Was do zostawiania komentarzy.

Zaglądajcie także do innych postów z samochodowych wojaży, które będę sukcesywnio dodawać na bloga. Na początek może zainteresuje Was #5haseł o Soszycy?
Miłego dnia:)

Najnowsze wpisy

Podobne posty

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Szybki kontakt

9 + 13 =

Pin It on Pinterest

Share This