}
Czas czytania: 3 minut(y)

Jazda samochodem po torze wyścigowym jako prezent. Jak to zrobić z Devil-cars i czy warto?

wrz 13, 2019 | Interesujące, Wyróżnione | 1 komentarz

Prezent - jazda po torze - Devil-Cars

Jazda po torze wyścigowym super samochodem to niesamowite przeżycie. Dlatego chciałabym Wam zdać dzisiaj relację z wydarzenia, w którym niedawno uczestniczyłam.

Zamówienie jazdy po torze wyścigowym w Devil-cars

Jazdę po torze supercarem zamówiłam w ramach prezentu przez Internet. Chciałam, aby był to voucher podarunkowy. W Internecie znalazłam kilka firm, które organizują takie imprezy. Podczas zamawiania skorzystałam z usług firmy Devil-Cars.

 Zanim jednak odebrałam voucher na jazdę musiałam podjąć kilka decyzji:

1. Zaczęłam od wyboru samochodu. Trzeba przyznać, ze katalogi na stronach są całkiem bogate. W tym miejscu oczy zaczynają się świecić: Lamborghini, Mitsubishi, Aston Martin, Ferrari… co tylko sobie wymarzycie. Miałam również do wyboru pojedynek samochodów. W takim wypadku za jednym razem mogłabym wykupić solenizantowi pakiet przejazdów, np. Lamborghini Gallardo vs. Ferrari F430 vs. Nissan GTR. Ograniczeniem jest głównie, no cóż… Cena, która niestety nie jest zbyt niska.

2. Następnie wybrałam tor, który mi odpowiadał (wybrałam lokalizację Łódź, z torem mieszczącym się pod Strykowem, gdyż najbardziej odpowiadał mi dojazd na niego).

3. Zdecydowałam również czy osoba, którą chciałam obdarować ma być kierowcą czy pasażerem pojazdu (uwaga: wybór ten wpływa na cenę).

4. Sprawdziłam również w kalendarzu eventów firmy, kiedy na wybranym przeze mnie torze odbędą się najbliższe jazdy i wpisałam odpowiadający mi termin w informacjach dotyczących obdarowanego.

 

Voucher, na którym zostały wprowadzone dane osoby przeze mnie obdarowanej, wraz z krótkimi życzeniami został przesłany za darmo na mojego maila (opcja przesyłki kurierskiej jest dodatkowo płatna). Dodatkową „przypominajkę” dostałam również w formie sms.

  

Nadszedł TEN dzień, czyli jazda Mustangiem po torze wyścigowym

Na miejscu zbiórki musieliśmy być przed wyznaczonym czasem (ustalenie kolejności przejazdów odbywało się na godzinę przed wyznaczonym terminem). Wstęp na teren eventu jest wolny, więc można zabrać ze sobą całą ekipę dopingujących.

Na torze okazało się, że z powodów technicznych, firma niestety nie może przygotować filmu z prezentowego przejazdu, który był w cenie vouchera. W ramach rekompensaty obdarowana przeze mnie osoba otrzymała od Devil-Cars możliwość dodatkowego przejazdu drugim samochodem. I podarowała ją mnie. Dzięki temu ja również miałam możliwość przejażdżki:) 

Zarejestrowaliśmy się w punkcie rejestracyjnym i otrzymaliśmy certyfikaty uczestnictwa. Oczekując na swoje przejazdy (odbywały się one po wywołaniu numeru uczestnika) oglądaliśmy przejazdy innych i przechadzaliśmy się wśród sportowych samochodów.

 

Wybrane samochody

Nasze przejazdy odbyły się Fordem Mustangiem i Mitsubishi Lancer Evo X. Oba auta były w automatycznej skrzyni biegów. Dla osoby, która przyzwyczajona jest do manualki (jak ja) jest to trochę dziwne, ale do szybkiego „ogarnięcia”. Wszystko cierpliwie tłumaczył instruktor, który cały czas siedział obok mnie.

Poniżej macie zdjęcie zdjęcie solenizanta, który zmierza w swoim super samochodzie na początek pętli.

jazda po torze w Mustangu

Wygląd mojej przejażdżki sportowym samochodem po Torze Łódź

Najpierw miałam krótkie przeszkolenie z obsługi samochodu, czytaj: jak przestać szukać sprzęgła w automaciesmile. Następnie wyjechałam z miejsca parkingowego do startu pętli. Tam ruszyłam na znak osoby z obsługi i gnałaaaaam przed siebie.
No dobra. Nie gnałam, tylko moja początkowa jazda po torze była trochę szybsza niż zwykle w trasie i nie przed siebie, bo zaraz był zakręt:P Ale gnać można, ile fabryka dała, a ograniczają Was tylko zakręty i zdrowy rozsądek.
Mój przejazd jednego okrążenia trwał ok. 80 sekund, choć siedząc za kierownicą miałam wrażenie, że to 3 sekundy.

Na zdjęciu poniżej widzicie, jak wsiadam do swojego EVO.

jazda po torze w Mitsubishi Lancer EVO X

Opinia

Obydwoje przejechaliśmy po jednym okrążeniu toru i zgodnie stwierdziliśmy, że czujemy niedosyt😊. Myślę, że dwa okrążenia to niezbędne minimum, aby najpierw zaznajomić się z torem, a później czerpać już tylko przyjemność z jazdy.

Polecam wszystkim, których serca biją w rytmie koni mechanicznych. Chętnie skorzystałabym ponownie.

 

Jeśli szukacie nieco tańszego pomysłu na motoryzacyjny prezent może skusilibyście się na zrobienie koszulki z nadrukiem samochodu? Przeczytajcie koniecznie jak ja przygotowałam koszulkę z nadrukiem auta.

 

 Jak Wam się podoba jazda po torze wyścigowym jako pomysł na prezent?
Jeździliście kiedyś po torze wyścigowym?
Zapraszam Was do zostawiania komentarzy.
Miłego dnia:)

We wpisie ulokowałam produkty firmy DEVIL-CARS.

Najnowsze wpisy

Podobne posty

1 komentarz

  1. Budowa Pianina

    Wspaniały blog wiele przydatnych informacji zawartych w poszczególnych postach, Dzięki Ci za to serdeczne, zapraszam także do siebie…

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Szybki kontakt

10 + 10 =

Pin It on Pinterest

Share This